19.
03.
2026.
Wydział
Aktorski
Aktorski
Andrzej Grabowski spotkał się ze studentami i studentkami aktorstwa podczas zajęć Łukasza Maciejewskiego.
Spotkania z uznanymi aktorami, aktorkami, ale także reżyserami castingu, które odbywają się na zajęciach Łukasza Maciejewskiego, mają charakter intymnej rozmowy studentów z doświadczonymi przedstawicielami zawodu i branży filmowej.
Tak było i tym razem, a refleksjami z przeprowadzonych zajęć podzielił się prowadzący Łukasz Maciejewski:
"Spotkań na moich zajęciach ze studentami Wydziału Aktorskiego nie nazywam "masterclassami", ponieważ mistrzowie (prawdziwi) nie chcą być podczas tych rozmów "mistrzami".
To jest rozmowa, często zwierzenia, z młodszymi, dużo młodszymi kolegami i koleżankami z tego samego fachu. To jest dialog, bo studenci zadają pytania, radzą się i zwierzają również. I tak wyglądały warsztaty z Andrzejem Grabowskim. To była wspaniała dwugodzinna gawęda. O początkach aktora, drodze do szkoły teatralnej (był na jednym roku z Anną Dymną, Marzeną Trybałą i Jerzym Stuhrem), o skomplikowanych relacjach z tego okresu, odważnej decyzji, żeby zaraz po studiach wyjechać na prowincję (do Tarnowa) i tam przez pierwsze lata intensywnie pracować (Andrzej Grabowski uważa, że była to najlepsza decyzja z możliwych). O przekleństwie popularności i rozpoznawalności ("Kiepscy"), o braku agenta, o aktorskich losach.
Patrzyłem na zasłuchane twarze moich studentów. Twarze zachwycone. I była to dla nas największa nagroda".
Dziękujemy za wizytę w Szkole i spotkanie!
"Spotkań na moich zajęciach ze studentami Wydziału Aktorskiego nie nazywam "masterclassami", ponieważ mistrzowie (prawdziwi) nie chcą być podczas tych rozmów "mistrzami".
To jest rozmowa, często zwierzenia, z młodszymi, dużo młodszymi kolegami i koleżankami z tego samego fachu. To jest dialog, bo studenci zadają pytania, radzą się i zwierzają również. I tak wyglądały warsztaty z Andrzejem Grabowskim. To była wspaniała dwugodzinna gawęda. O początkach aktora, drodze do szkoły teatralnej (był na jednym roku z Anną Dymną, Marzeną Trybałą i Jerzym Stuhrem), o skomplikowanych relacjach z tego okresu, odważnej decyzji, żeby zaraz po studiach wyjechać na prowincję (do Tarnowa) i tam przez pierwsze lata intensywnie pracować (Andrzej Grabowski uważa, że była to najlepsza decyzja z możliwych). O przekleństwie popularności i rozpoznawalności ("Kiepscy"), o braku agenta, o aktorskich losach.
Patrzyłem na zasłuchane twarze moich studentów. Twarze zachwycone. I była to dla nas największa nagroda".
Dziękujemy za wizytę w Szkole i spotkanie!