OCZEKIWANIE. Film - zwierzenie
Wszystkie newsy
ENGLISH
1
08. 01. 2018. Wydział
Operatorski

Zajęcia Ryszarda Lenczewskiego. Projekcja FILMU – ZWIERZENIA. OCZEKIWANIE. 8 minut.

Najnowszy film, którego Ryszard Lenczewski jest reżyserem, autorem zdjęć a nawet dźwiękowcem - „Oczekiwanie” to artystyczna forma, a jednocześnie bardzo intymna opowieść autora. Wchodzimy w jego głowę i oglądamy to, co dookoła niego jego oczami, a jego oczami - obiektyw. Stan OCZEKIWANIA, zawieszenia i uwięzienia – bo wiemy, że to OCZEKIWANIE to oczekiwanie na wynik badania lekarskiego, na który wpływu przecież nie ma najmniejszego. Pozostaje czekać. Tak Ryszard Lenczewski, wybitny autor zdjęć filmowych, nasz niekwestionowany autorytet w sztuce operatorskiej, autor zdjęć do kilkudziesięciu filmów fabularnych i dokumentalnych, polskiej i zagranicznej produkcji – dzieli się ważnym dla siebie filmem, ale i częścią osobistej historii – pokazuje ten film swoim studentom. Odważnie?

- W sytuacji artystycznej nie boję się zwierzać. Dla mnie samego zawsze najcenniejsze było to, gdy twórca w sposób głęboki opowiadał o procesie twórczym, gdy opowiadał o swoich przeżyciach, o emocjach temu towarzyszących. Wtedy rozumiem to, co tworzy. Sztuka oderwana od rzeczywistości jest trudna do zniesienia – mówi Ryszard Lenczewski. - Jesteśmy w uczelni artystycznej, pracujemy na emocjach. Bycie szczerym i otwartym jest zawsze ryzykowne, ale w tej Szkole się sprawdza, mam na to dowody – dodaje.

„Osiem minut nieprzerwanego zapisu zdarzeń na skrzyżowaniu czterech korytarzy, dwóch wind i jednego lustra” – pisze o filmie autor. Ze studentami rozmawia o emocjach, które uzyskano w tym filmie bardzo prostymi operatorskimi środkami, a właściwie samą decyzją o dokumentacji tej chwili, na złowrogim szpitalnym korytarzu, w który życie wprowadzają gdzieś przechodzący, na coś czekający, czy po prostu - myjący podłogę ludzie. To cały film. Tylko albo aż.

- „Oczekiwanie” było przykładem na to, jak obraz może działać na człowieka. Wystarczy spojrzeć sobie w oczy po tych ośmiu minutach, przeczytać to, co odbija się na twarzach ludzi. Zrobiłem to patrząc na swoich studentów.

Film do tej pory pokazany był publicznie jedynie podczas Festiwalu Mediów „Człowiek w zagrożeniu”. Studenci Szkoły mieli okazję uczestniczyć w niemalże prywatnej projekcji, poprzedzonej szczerym wyznaniem autora. Autor rozważa obecność filmu na zagranicznych festiwalach. A może namówimy go na jeszcze jedną projekcję w Szkole? O dacie i miejscu dowiecie się pierwsi.